Wyciągi bankowe: 3 godziny miesięcznie w 8 minut
Ręczne przechodzenie wyciągu pozycja po pozycji, przypisywanie do kategorii i sumowanie. Trzy godziny miesięcznie na jednej firmie. Jak zeszło do ośmiu minut, razem z weryfikacją.
Ania, właścicielka biura rachunkowego, co miesiąc spędza 2–3 godziny na przepisywaniu wyciągów bankowych do Excela.
PLN — jeden bank. EUR — drugi bank, inne kolumny, inne daty, do tego kurs NBP do przeliczenia.
Ręcznie. Co miesiąc. Od lat.
Problem
Brzmi banalnie, ale to klasyczny “cichy pożeracz czasu” — zadanie, które:
- jest powtarzalne (zawsze te same kroki)
- jest podatne na błędy (przeklejanie liczb)
- nie daje żadnej wartości dodanej
- jest za małe, żeby zatrudnić kogoś “do tego”
- jest za duże, żeby ignorować
W przypadku Ani: ~30 godzin rocznie na samo przepisywanie. Przy stawce nawet 50 zł/h — to 1 500 zł zmarnowanej pracy każdego roku.
Jak to rozwiązałem
Faza 1 — wyciągi PLN
Bank eksportuje wyciąg jako PDF. Napisałem skrypt Python, który:
- Wczytuje PDF (pdfplumber)
- Wyciąga tabelę transakcji
- Normalizuje kolumny (data, opis, kwota, saldo)
- Eksportuje do Excela z formatowaniem
Ania zweryfikowała wyniki — “wyszło identycznie”.
Faza 2 — wyciągi EUR + kursy NBP
EUR to drugi bank, inny format PDF. Dodałem:
- Parser dla nowego formatu
- Połączenie z API NBP — automatyczne pobieranie kursu z dnia transakcji
- Przeliczenie EUR → PLN w każdym wierszu
- Suma w PLN na dole arkusza
Walidacja: każda kwota sprawdzona ręcznie. Zero rozbieżności.
Wynik
Przed: ~2-3 godziny miesięcznie (ręcznie)
Po: 8 minut (wczytanie pliku + sprawdzenie wyniku)
Narzędzie: jeden plik .py, uruchamiany lokalnie. Ania przeciąga PDF, klika Enter, dostaje Excel.
Co z tego wynika dla Ciebie?
Jeśli w Twojej pracy jest coś, co:
- robisz ręcznie co miesiąc (lub co tydzień)
- zajmuje więcej niż 30 minut
- wygląda zawsze tak samo
…prawdopodobnie można to zautomatyzować w ciągu 1–2 dni pracy.
Nie potrzebujesz dużego projektu IT. Nie potrzebujesz przetargu. Potrzebujesz kogoś, kto rozumie dane i umie napisać skrypt.
Masz podobny przypadek? Napisz do mnie — pierwsze 30 minut rozmowy jest bezpłatne.
// przeczytaj też
Faktura z KSeF jest poprawna. To nie znaczy, że da się ją przypisać.
KSeF sprawdza, czy faktura jest zgodna ze schematem. Nie sprawdza, czy niesie informację, której potrzebujesz, żeby ją przypisać. To dwie różne rzeczy i różnicę widać dopiero przy księgowaniu.
Czternaście dni biegnie, nawet jeśli nikt nie zajrzał do skrzynki
Pismo w e-Doręczeniach uznaje się za doręczone po czternastu dniach niezależnie od tego, czy ktoś je otworzył. Rozwiązanie nie wymagało napisania ani jednej linijki kodu. Wymagało ustalenia, kto ma uprawnienia.
Magazyn z księgą uzgadnia się raz w roku. Wtedy jest już za późno.
Różnica między ewidencją magazynową a księgą rośnie przez dwanaście miesięcy, a szuka się jej dopiero na dzień bilansowy. Wtedy nikt już nie pamięta, skąd się wzięła, i trzeba ją odtwarzać wstecz.